POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

wysłowił się

wysłowił się
Znienacka objawił się dawno nie widziany i dawno nie słyszany nieoceniony Rysio Czarnecki. Niespełniony omc. prezes związku piłki kopanej tym razem wystąpił w roli finansisty i etnologa. A może etnografa? Zawsze się mię to myli.
Szczegół. W każdym razie podsumował ekipę Tuska D. w sposób następujący:
"Rząd Tuska przypomina… niektóre plemiona afrykańskie (...).
Owe szczepy, na granicy cywilizacji, uważają, że jeżeli nie będą wymawiać słów, które określają poważne problemy, jak: śmierć, choroba, epidemia to te klęski nie staną się ich udziałem. Identycznie działa gabinet Donalda - przez wiele miesięcy nie mogło premierowi i jego ministrom przejść przez gardło słowo kryzys, teraz pojęciem tabu - jest dziura budżetowa."

Jeśli mię pamięć nie myli, pojęcie "kryzys" pojawiło się dokładnie wtedy, kiedy przypadłość ta trafiła się w zaoceanicznym braterskim kraju, zaś "dziura budżetowa" szwenda się po politykierach i mediach przy okazji każdego nowego budżetu.

Fakt, że sytuacja jest tym razem nieco odmienna - skuli wspomniany kryzys oczywiście, niemniej wydaje się, że rządzący bynajmniej nie unikają konfrontacji z czarną dziurą budżetową. Póki co - szukają oszczędności. Ma ich być ze 30 miliardów, na razie doliczyli się 17tu. Co w sumie dość dobrze rokuje, bo ponad 50% już mają.

Czemuż, ach czemuż Rysio Czarnecki z nagła taką troskę objawił?
Ano trochę większy czas temu zadeklarował "powrót do polityki". W domyśle krajowej. Bo mu się synekurka w charakterze europosieła kończy, a na ponowny wybór nie ma co liczyć, bo jakoś się przetrzebiły rzesze otumanionych rodaków, którzy głosowali na takich jak on.

Trzeba więc się przypomnieć, co nie?
A najlepszym sposobem jest spektakularne powieszenie stad pjesiów na rządzących, których ja bynajmniej nie bronię, niemniej wysłowienie się Rysia to pójście po mocno ogranej linii najmniejszego oporu.

Czarno więc ja rokuję jego "powrotowi do polityki". Widać mało bywał w kraju naszych przodków, zadków i dzieci i mało się nim interesował, bo zdaje się nie wiedzieć, że wieszanie pjesiów na rządzie jest już mocno ograna. A bez toż mało skuteczna.