Silne państwo
O, k..., jakie silne! Ostatnio siłą swą państwową wyrwało z biednej, lecz w żaden sposób niepatologicznej rodziny jedenastoletniego chłopca i zabrało do państwowego - a jakże! - sierocińca.
Na biedaków ma to państwo siłę. Dzieci im wychowa, za pięć dych zaległych opłat komornikiem poszczuje. A dla tych, co mają kasę i dojścia - ma to państwo i ulgi, i Rycha ze Zbychem, i nierychliwych prokuratorów.
Wobec takiego rzeczy obrotu nawet dobrze się stało, że wybuchła afera z nieszczęsnym chłopcem. Bo w tej akurat sprawie przekaziory wrzask podniosły, mały wróci zapewne do rodziny - ale co z innymi ofiarami silnego państwa, o które nikt się nie upomni?
O take Polske walczylim? - dziękuję, wysiadam i swoje dzieci też szybciorem ewakuuję, zanim mi je jakiś funkcjonariusz na silnopaństwowy garnuszek wydrze.


