POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

poczucie humoru a sprawa polska

 

 

W radiu ESKA-Rock wyemitowano piosenkę ze słowami "Jarek po trupach do celu/Każdy chce leżeć na Wawelu". Piosenka zabawna, celna i na czasie jak najbardziej. W normalnym kraju roześmieliby się ludziska, lub machnęli ręką. Ale nie u nas.

U nas odezwały się Głosy Świętego Oburzenia. Jak łatwo się domyślać, ze strony ponuro-martyro-patriotycznej one się odezwały. Ba, nawet rozsądna wydawałoby się osoba, za jaką powszechnie uchodzi Joanna Kluzik-Rostkowska, wrobiona w szefowanie kampanii wyborczej Jarka - też się święcie oburzyła i wyraziła nadzieję, że PO nie ma nic wspólnego z tą piosenką. 
Tjaa... Jeśli Joanna Kluzik-Rostkowska z czystym sumieniem zapewni, że PIS nie ma nic wspólnego z wyemitowanym w primetime TVP1 brandzlem ponuro-martyro-patriotycznym pt "Solidarni 2010", to i piosenkę z ESKA-Rock można będzie uznać za niebyłą. Ale Joanna Kluzik-Rostkowska z czystym sumieniem nie zapewni, tylko, w najlepszym razie, wyłga się nieszczerze. Gdzie, do kurwy-nędzy, jest powiedziane, że polskość musi być ponura, obolała, wyprana z poczucia humoru i wiecznie dupsko do kolejnych batów nadstawiająca?! Nie dosyć nam, wreszcie, po niemal trzech stuleciach klęsk, odnoszących pierwsze, nieśmiałe jeszcze sukcesy, nie dość nam ponuractwa i klęsk tych czczenia? Nie wiem, jak Wy, Rodacy moi z kraiku między Odrą a Łukaszeną, ale ja - i podejrzewam, że nie tylko ja, nie tylko, nie tylko - mam dość. Dość smrodu kadzideł, dość ponuractwa, dość obłudy! Na tle tego ponuractwa i tej obłudy, nawet picyngierzy i inne misie lukrowane z Platzformy wyglądają sympatycznie.
A swoją droga, szkoda Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Wśród pisowskiej paranoi była jednym z nielicznych jaśniejszych promyczków. Teraz i ten promyczek zgasł, i jedną wścieklicę parafialną więcej nam przybyło.