Już od dłuższego czasu w Poślizgu porównuję nasz kraik do dawnej Rzplitej. Tej z czasów "złotej wolności", która okazała się wolnością działania jezuickiej, magnackiej i szlacheckiej prywaty, a potem wolnością przemieszczania się po terytorium Rzplitej obcych wojsk i wolnością intrygowania obcych dyplomatów w polskie sprawy. Wszyscy ci obcy - a jakże! - ustanawiali się gwarantami filarów "złotej wolności", czyli liberum veto i wolnej elekcji. Robili to ku wielkiej radości ogłupiałych, spitych do nieprzytomności mas szlacheckich i ku jeszcze większej radości magnatów i jezuitów.
A po co nam ta wiedza teraz, gdy powódź szaleje i wybory szaleją? - A, bo wolną elekcję już mamy: wybory prezydenckie. Tak się składa, że królowie elekcyjni byli de facto dożywotnimi prezydentami, z mocno ograniczoną władzą. A veto, już prawie liberum, zafundowali nam ostatnio senatorowie PIS-dy, blokując dyskusję nad stanem publicznego telebredzidła. Jak za najlepszych saskich czasów: zerwały owe PIS-dy obrady Senatu, byle nie dopuścić do wyrwania telebredzidła ze swych plugawych łap.
To do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko jakiegoś pokazowego rokoszu, jakiegoś zajazdu i potem pojednania w oparach okowity. Ja nic nie sugeruję, ja tylko cytuję rzetelną wiedzę historyczną: za Augusta III Sasa nie doszedł do skutku ani jeden sejm, wszystkie zerwano. Już za jego następcy nielubiana w Polsce ruska Niemra, niejaka Sophie Augusta de Anhalt-Serbst, bardziej znana jako Katarzyna II, najpierw dała się wyryćkać stolnikowi litewskiemu Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, a potem, w nagrodę dała mu wasalne księstwo, jakim stała się Rzplita czasów Oświecenia. Jezuici ogłupiali młodzież w tzw. szkółkach trywialnycsh, magnaci trzymali na swych dworach wojska zazwyczaj liczniejsze i lepiej wyposażone od koronnych, szlachta piła, chłopi cierpierli niewyobrażalną nędzę, miasta podpupadały, zaś wspomniana Sophie Augusta knuła z Fritzem der Grosse rozbiory Polski, uprzednio oczywiście potwierdziwszy filary "złotej wolności".
Bardzo zastanawiające to analogie, zwłaszcza, że PIS-dy co tak trąbią o silnym państwie właśnie modelowo, na najlepszą jezuicko-sasko-magnacką modłę państwo to osłabiają.



