POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

małe podsumowanie

małe podsumowanie
Na naszych oczach każdego dnia dzieje się historia. Składają się na nią mniej lub bardziej ważne wydarzenia. Na niektóre mamy bezpośredni wpływ, inne wpływają na nasze losy. To oczywiste, choć chyba nie wszyscy do końca sobie z tego zdają sprawę, a jeśli nawet - to udają, że tego nie widzą. Skąd się mię nagle filozofawaniem odbija? Ano spojrzałem sobie bardziej niż zwykle dokładnie na wydarzenia dni ostatnich.

Wyniki wyścigów do europarlamentu jakie są, każdy widzi. Pozorne zwycięstwo, pozorna porażka i porażająca frekwencja. Co zaś robią najwięksi oponenci?
Ano podkreślają swoje zwycięstwa, wieszają psy na przeciwniku i swoje zwycięstwo/porażkę przypisują działaniom wrogich sił. Na niecałych 25%, które się pofatygowało do urynałów nikt, łącznie z mediami, nie zwraca uwagi.
A to przecież podsumowanie ich mizernych wysiłków wizerunkowych, propagandowych itd. itp. 75% rodaków powiedziało im dosadnie, gdzie ich ma. Razem z ich wieczną wojną.

Bliżej niesprecyzowana grupa oszołomów zrobiła wielkie halo a propos koncertu Madonny 15 sierpnia. Bo 15 sierpnia to, bo 15 sierpnia owamto. I że będzie to obraza wielka, jeśli jakaś tam zacznie podskakiwać na scenie na Bemowie.
Bo przecież pielgrzymki, Czarna Madonna i tak dalej. I jak w ogóle ona śmiała się nazwać Madonna. I tak dalej.
I się zrobiło medialne halo. Bo oszołomy zapowiadają akcję zagłuszającą w postaci wrzasków, potępieńczych wrzasków i w ogóle demolki.
Zapominając o tym, że próba zakłócenia legalnie zorganizowanej i legalnie odbywającej się imprezy - jaka by ona nie była, impreza ta - to zwykłe chuligaństwo i jako takie zostanie odpowiednio potraktowane przez siły porządkowe.

160 tysięcy rodaków, pod przymusem i nie, podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej in vitro i przewidującej wniesienie odpowiednich zapisów do kodeksu karnego w odniesieniu do lekarzy, którzy by się jednak na to decydowali. Podobny projekt urodził były minister zdrowia, nieźle już zresztą skompromitowany podobnego typu wyskokami.
Są przeciw i się skrzyknęli, żeby narzucić swój sposób myślenia reszcie rodaków. Bo są po jedynie słusznej stronie. I już.
Tej kuriozalnej strony obywatelskiego projektu jednak jakby nikt nie widzi. Nawet najbardziej dociekliwe media. Ale to szczegół.

To tylko trzy wydarzenia, różnej kategorii zresztą. Tylko trzy, ale na ich podstawie można się pokusić o takie małe podsumowanie. Podsumowanie kraju leżącego pomiędzy Odrą a Łukaszenką.
Podsumowanie to wypada fatalnie - rządzą nami zapatrzeni w siebie i mający nas w... politykierzy, dla których ważniejsze są ich wojenki niż to, co o nich sądzą wyborcy.
Wedle grupy oszołomów winniśmy - kiedy święto - wszyscy jak jeden mąż i żona ruszyć na pielgrzymki. Najlepiej na kolanach.
Średniowieczny iście sposób myślenia ma obowiązywać. Bo tak! Bo jest jedynie słuszny.
Wniosek?
A oczywisty: części z nas bardzo z demokracją nie do twarzy, zupełnie nie pojmują co to jest i czym to się je i tak tęskni do lat urawniłowki i indoktrynacji, że aż trzeszczy.
Ech... żal zadek ściska jak słowo honoru. Dwadzieścia lat się poszło normalnie pitolić bez żadnego widocznego efektu.