Pokazał się spot wyborczy Bronisława Komorowskiego, w którym to spocie Bronisław Komorowski informuje, że pochodzi "z całej Polski". Wbrew wyśmiewającym to zapewnienie publicystom, ma rację Bronisław Komorowski. Bo w tej kampanii prezentuje się on jako zadowolony z siebie, zręczny politycznie jak przysłowiowy słoń w składzie porcelany, letko bucowaty, ale w sumie do stawienia, nawet sympatyczny misio - a w dzisiejszej Polsce typ to powszechny, żeby nie rzec, pospolity.
Tak zatem Komorowski to nie człowiek to archetyp. Jako taki rzeczywiście pochodzi "z całej Polski".
Tylko jedno pytanie: co wybierają nasze zadowolone z siebie, letko bucowate misie, głosując na Komorowskiego, czyli de facto na siebie? - Przeciętność, bo tej zawsze najwięcej. Ale czy ona - ta przeciętność - to to jest remedium na problemy naszego kraju i jego unijnego kontekstu, obecnie wyraźnie wymagające ludzi ponadprzeciętnych, przynajmniej na czele społeczeństwa?
Bronisław Komorowski chwilowo nic nieprzeciętnego nie pokazał, czyli mamy kolejne wybory kandydata nie tyle lepszego, ile "mniej złego", a świat wokół nas pędzi do przodu i bez nieprzeciętnych przywódców to my go raczej nie dogonimy.



