Wały i Poślizgi 2007
Wzorem lat ubiegłych ogłaszamy wyniki siódmego plebiscytu na Wały i Poślizgi Roku. Tym razem jednak Redakcja zdecydowanie rzekła "jest narzędzie? to niech ludzkość decyduje!". I zmusiła mię do produkcji sond - odrębnej dla każdej kategorii oczywiście. Cóż było robić...
Jaki był 2007, każdy wie i nominacje mogły lecieć dzień w dzień; na szczęście jednak aż tak skrupulatni nie byliśmy i nominacji była rozsądna liczba. I to mimo tego całego bałwaństwa, kretyństwa i głębokiej durnoty, jaka do momentu ogłoszenia, że się będziemy wybierać, panowała w kraju naszych przodków, zadków i dzieci.
Tytuły - przypominam - są stricte honorowe, nie wiążą się z żadnymi korzyściami materialnymi, Redakcja wyszła bowiem z założenia, że samo otrzymanie tytułu Złotego Poślizgu - i Wała Roku też - jest na tyle nieoszacowanym i bezcennym darem, że dołączanie do niego jakiegokolwiek materialnego załącznika byłoby zwyczajnym i ordynarnym faux pas. Być może, jeśli oczywiście Redakcja zacznie kosić grube miliony za... ano właśnie niespecjalnie wiadomo za co - mniejsza jednak o to; zatem - jeśli Redakcja zacznie kosić grube miliony, to ufunduje może kiedyś gustowne statuetki, bynajmniej nie przechodnie, ale dożywotnie a będące odwzorowaniem poślizgu i wała, i będzie je co roku na sporej jakiej fecie wręczać.
Póki co się na to jednakże nie zanosi, zatem nagrodzeni, czy też - jak wolicie - wyróżnieni muszą się zadowolić majlami od Naczelnego, im radosne wieści. Radosne - że się trafiło w grono wyróżnionych tytułami tymi w latach ubiegłych.
By jednak już nie przedłużać uroczystego ogłoszenia wyników i nie narażać Szanownego Czytelnictwa na słowotok wstępny, Naczelny ogłasza co następuje:
tytuł
ZŁOTEGO POŚLIZGU ROKU 2007
otrzymują
szarzy obywatele, którzy w ponurą noc pisowską robili swoje wierząc,
że kaczora w końcu dyjabli wezmą - i doczekali się
tytuł
HONOROWEGO ZŁOTEGO POŚLIZGU
otrzymują
wszyscy politykierzy z lewa, prawa i środka, niezależnie od maści,
poglądów, sumienia,wyznania, czy też braku takiegoż
oraz globalnie wszyscy, co uzgadniali szczegóły, dogadywali mnóstwo spraw,
politykierami nie będąc i do wejścia Polski do trefy Schengen rękę przyłożyli...
tytuł
NIEUSTAJĄCEGO MUZYCZNEGO POŚLIZGU
PRZEŁOMU TYSIĄCLECI
otrzymuje
Marek Niedźwiecki
tytuł
WAŁA ROKU 2007
otrzymuje
Macierewicz A.
za spaprany raport,
oparty w sporej części na insynuacjach i niejasnych
a wyssanych z palca podejrzeniach
tytuł
HONOROWEGO WAŁA PIĘCIOLECIA
(skuli przedawnienie)
nadaje się
aferze Rywina, której koniec końców materialnie rzecz biorąc nie było,
a ostatnie śledztwo w tej sprawie zdechło śmiercią naturalną
wraz z wystrzałem korków szampana 31.12.2007 r.
tytuł
INTERNETOWEGO WAŁA ROKU 2007
otrzymuje
interia pl
za idoityczną reklamę
"interia.pl - Las Vegas wśród portali"
tytuł
BĘCWAŁA ROKU
otrzymuje
Sowińska E.
za zaglądanie teletubisiowi do jego teletubisiowej dupy,
czy aby pedalska nie jest;
mocnym wsparciem tej kandydatury jest fakt,
iż rzeczona Sowińska
zdobyła trzecie miejsce w amerykańskim rankingu
na idiotę roku
Wszystkim nagrodzonym zaszczytnymi tytułami oczywiście gratulujemy!



