Od stycznia mieliśmy mieć łatwiej. Wystarczyło iść do banku, zameldować, że chcemy do nich przenieść konto i tyle. Resztą zajmowali się inni. Dyspozycje spłat i inne duperele z nowego konta, tak jak ze starego. I co?
I nic. Większość banków nic sobi nie robi z rekomendacji ZBP i w głębokim poszanowaniu ją ma. Bywają też takie (te franczyzingowe), że odsyłają do placówek samodzilenych (tych z obsługą kasową). I to, co miało trwac 7 dni, trwa dużo dłużej. Fama niesie, że nawet do miesiąca.
Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.
Eia



