POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

a na starość sobie odbiję

 

 

Mam dziecko. Od 15 lat pałęta mi się po życiorysie i o siwy włos przyprawia. Jakby kobieta miała mało problemów z facetami, to jeszcze nieletnia latorośl wkurza. Pocieszająca jest myśl, że na starość sobie odbiję. Będę się znęcać wymachując laską i rzucać słowem obelżywym przy każdej okazji. I żądać ziółek na trawienie też będę. Ale taki raj, to za jakieś 50 lat. Tymczasem…

Robię za matkę i opiekunkę jedyną odkąd ojciec Miśki wziął i wybył. Wczoraj dziecko przerwało mi kulturalną lekturę w wannie wpadając ze szkoły ze szlochem. Chwila zastanowienia – może udać, że nie słyszę? Ciekawość wzięła górę. Historia mi się nie spodobała. Bardzo nawet.
Na geografii dzieciak jakiś przygotowywał referat o Szwajcarii. By zademonstrować jaki kraj jest piękny przyniósł dwa zegarki. Szwajcarskie oczywiście. Puścił w ruch w klasie, by każdy mógł sobie obejrzeć precjoza rodzinne. Przy którymś nawrocie okazało się, że jest tylko jeden zegarek. Ostatnią osobą, która miała w ręku oba zegarki był klasowy łobuziak. Z kiepską rodziną, kiepskimi ocenami, kiepską opinią. Następne dzieciaki już nie zainteresowane zegarkami przekazywały zamknięte pudełko.

Nauczycielka niewiele myśląc zażądała pokazania przez łobuziaka plecaka. Chłopak pokazał, jednak oburzony zażądał, by inne dzieci również pokazały. Wskazał na Miśkę. Ona niezwłocznie otworzyła plecak… i znalazła zegarek.

Klasa dokonała samosądy. Nazwali złodziejką i kleptomanką.

Dziś poszłam do szkoły. Sytuacja patowa. Co prawda nauczycielka jest przekonana o winie chłopaka, jednak klasa używa sobie na Miśce. Dostałam piany na pysku. Przy mnie nauczycielka po raz kolejny przesłuchiwała klasę. Niewiele się dowiedziała. Mimo, że Miśka nie miała specjalnie możliwości by zegarek wziąć, to znalazł się on w jej plecaku.

Nie wiem jak się skończy historia z zegarkiem. Gówniarzy postraszyłam, że jeśli jeszcze raz którekolwiek nazwie ją w nieodpowiedni sposób, to oskarżę go o uporczywe znęcanie się. Dorzuciłam jeszcze parę brudnych newsów o kilku z nich sugerując, że z przyjemnością się spotkam z rodzicami na rozmowie.

Miśka wróciła ze szkoły z komentarzem – masz ostrą mamę.