POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

jeszcze w sprawie tego pana

jeszcze w sprawie tego pana
"Zbigniew Ziobro powiedział, że nie przeprosi doktora Mirosława Garlickiego. Były minister sprawiedliwości, który był gościem Programu Pierwszego Polskiego Radia, uważa, że wyrok krakowskiego sądu, nakazujący mu przeprosić lekarza, jest niesłuszny.
Poseł PiS dodał, że rodziny poszkodowanych złożyły zażalenie do wyroku sądu, gdyż uważają, iż przyczynił się on do śmierci ich bliskich. Jak przypomniał gość Polskiego Radia, na doktorze Garlickim, z którego "robi się bohatera" cały czas ciąży wiele zarzutów, głównie korupcyjnych.
Poseł PiS dodał, że jego słowa o doktorze G. zostały zmanipulowane. Według niego, zostały wyrwane z kontekstu całej wypowiedzi."
*
źródło po raz wtóry pragnie uzmysłowić panu Ziobrze, że słowa "już nikt, nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" nie zostały bynajmniej wyrwane z kontekstu, bo pan Ziobro podczas całej sławetnej konferencji w istocie dokonywał ekspresowego osądu dra G., będą prokuratorem i sędzią w jednym, co było charakterystyczne dla prokuratorów stalinowskich, na których pan Ziobro wyraźnie się wzorował i zapewne wzoruje nadal; źródło pragnie także zwrócić uwagę pana Ziobry na to, że zarzuty korupcyjne pod adresem dra G. są zupełnie inną kategorią przestępstwa niż zarzut umyślnego pozbawienia życia, z którego dr G. został zresztą oczyszczony i nie mają dla jego rozpatrywania najmniejszego znaczenia; szczerze mówiąc źródło bardzo by się ucieszyło, gdyby po uprawomocnieniu się wyroku nakazującego panu Ziobrze przeproszenie dra G., pan Ziobro jednak nie przeprosił i w związku z tym naraził się na gniew sądu, który mógłby się w takiej sytuacji poczuć zlekceważonym; źródło się zastanawia po jakie środki nacisku sięgnąłby wówczas sąd – może po kilkutygodniową odsiadkę, co zapewne panu Ziobrze by się nie spodobało, bo mógłby spotkać się z tymi, którzy w ramach jego "zaostrzonego kursu" spędzili w aresztach wiele miesięcy bez logicznego i prawnego uzasadnienia, a na dodatek dostali wyroki zupełnie niewspółmierne do czynów, jakie popełnili.