POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

źródło nie lubi cyrku

źródło nie lubi cyrku

źródło jest dość posunięte w latach, żeby nie rzec leciwe; źródło niemało już widziało, o niemało też rzeczy się potknęło i na niejednej się sparzyło; różne to reakcje u źródła wywoływało: czasem się czegoś nauczyło, a czasem wręcz przeciwnie - nawet porządna nauczka nic nie dała i źródło znowu pakowało się w jakąś nieciekawą sytuację; źródło ma sporo czasu, jak to zwykle u praktycznie nieczynnych zawodowo bywa, więc może to i owo sobie poobserwować; źródło ma tu na myśli sejmowe rozgrywki i przygrywki; tydzień z okładem temu źródło miało okazję uczestniczyć biernie, bo jako widz, w marnej jakości widowisku, które nie miało nic wspólnego dbałością posłów o jakikolwiek, poza ich własnym, interes; źródło pije oczywiście do pięciogodzinnej pyskówki pomiędzy członkami komisji do spraw nacisków – jak się ją w skrócie nazywa; źródło nie chadza do cyrku, bo nie lubi, a tu mu zafundowano pięciogodzinne widowisko cyrkowe, w którym z sadomasochistyczną rozkoszą uczestniczyła cała komisja; źródło już przy okazji prac pierwszej komisji, tej od pana Rywina, zasugerowało, że wszelkie takie komisje są psu na budę potrzebne i służą tylko wykreowaniu na gwiazdę takiego czy innego posła – co z tego wynika, dowodzi casus pana Ziobry; źródło chciałoby na koniec zaznaczyć, że płacąc podatki, które między innymi idą na utrzymanie pań i panów na Wiejskiej, wcale nie kupuje biletu do cyrku, bo niczym innym, jak tylko cyrkiem, są obrady wszystkich komisji tzw. śledczych; źródło nie wyraziło też zgody, żeby za jego pieniądze kolejni posłowie kreowali się na gwiazdy; źródło na koniec nie po to opłaca abonament, żeby za jego pieniądze zajmowano czas antenowy pyskówkami pomiędzy chcącymi zapaść w pamięć wyborców posłami.