Premier Donald Tusk uważa, że w historii mediów publicznych "największym psujem" jest Jarosław Kaczyński i nie powinien on w ich sprawie zabierać głosu. W ten sposób Tusk odpowiedział na pytanie dotyczące deklaracji prezesa PiS, złożonej w rozmowie z "Newsweekiem", że PiS poprze projekty, które przekażą TVP i Polskie Radio pod bezpośrednią kontrolę rządu.
*
źródło podziela zdanie pana Tuska; źródło jest zdania, że jeśli media publiczne mają zachować niezależność, a co za tym idzie - także i względny obiektywizm, to w żadnym wypadku nie powinny być kontrolowane przez rząd - jaki by on nie był; źródło nie wyobraża sobie bowiem sytuacji, kiedy rząd np. pana Kaczyńskiego czy pana Leppera nie skorzystałby z okazji i nie wywierał nacisków na publiczne radio czy telewizję; źródło widzi podobne niebezpieczeństwo w specjalnym funduszu, proponowanym przez ekipę pana Tuska; źródło uważa, że może to być podobny instrument nacisku, który może skutecznie ograniczać niezależność mediów; źródło przychyla się co prawda do zdania, że abonament to nieporozumienie - w obecnej przynajmniej formie; źródło proponowałoby rozwiązanie będące w zastosowaniu na Wyspach Brytyjskich, jednakże tylko i wyłącznie pod warunkiem, że TVP miałaby taki status jak BBC.


