POŚLIZG

...nieregularnik wrednych komentarzy...

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

był zjazd i...

był zjazd i... co z tego?
W trakcie przemówienia na II kongresie PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że jego ugrupowanie chce, by dyskusja w życiu publicznym była dyskusją na argumenty, a nie na epitety.
*
źródło nie ma najmniejszych wątpliwości, że pan Kaczyński (Jarosław) albo mówił o swoich pobożnych życzeniach, albo też się po prostu przejęzyczył; źródło odnotowało bowiem powrót do nieustannej walki z tzw. układem, co prawda bez stosowanych przez niego w takich sytuacjach epitetów, ale z pewnością rychło się one pojawią, a także paraprzeprosiny tzw. inteligencji, którą pan Kaczyński (Jarosław) miał (i ma) zwyczaj pomiatać słownie; źródło uznaje to za paraprzeprosiny, bowiem ton, jakim zostały złożone, sugerował wyraźny przymus, podyktowany chwilą, czyli faktycznym rozpoczęciem kampanii wyborczej partii pana Kaczyńskiego; źródło uznaje bowiem reklamowy spot, który pojawił się przed zjazdem partii pana Kaczyńskiego, za nic innego, jak tylko za element kampanii wyborczej; źródło zastanawia się także, czy partia pana Kaczyńskiego wpisze go w koszty kampanii czy nie; źródło w tym drugim przypadku widziałoby interwencję odpowiedniej komisji i prokuratury.